Kobiecy Klub Piłkarski MAX-Sprint - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.
1. ggaabbii 39
2. dziiczek 37
3. lissssstek_5 37
4. xxkolejorzxx 36
5. aga_lok 36
6. TaSS._lig 34
7. loligator 28
8. Arbiczek 23
9. maciass 23
10. cris3841 15

Kalendarium

24

10-2017

wtorek

25

10-2017

środa

26

10-2017

czwartek

27

10-2017

piątek

28

10-2017

sobota

29

10-2017

niedziela

30

10-2017

pon.

Statystyki drużyny

LINKI

 


DODAJ NASZ BUTTON
NA SWOJĄ STRONĘ
 

SALONIK GOLDEN GOAL
 

LKS Pomorzanin Serock
 

LKS Dąbrowa Chełmińska
 
Bydgoszcz24.pl
 

www.kobiecapilka.pl

90minut.pl

Ankiety

Brak aktywnych ankiet.

Aktualności

Na ekstraligową rozmowę zaprasza…

  • autor: maciej_p, 2011-10-15 00:03

Agata Stępień:

Mamy w domu niezły rock&roll!

 

O nowej roli w życiu, rock&rollu w domu, głodzie futbolu i planowanym powrocie na boisko. Między innymi o tym rozmawiamy z Agatą Stępień, napastniczką drużyny ze Słowiańskiej i mamą trzymiesięcznej Majki.

- Zacznijmy od pytania niezwiązanego z futbolem. Jak chowa się Majka? Wiemy, że z dumą nosi już ubranko z herbem KKP.

 - Maja chowa się bardzo dobrze. Nie choruje, bardzo dużo je i rośnie w oczach. Jest bardzo pogodnym dzieckiem, aczkolwiek potrafi też być marudna i dać nam nieźle w kość. Przykładem może być to, że aby usnęła musimy z nią tańczyć przy mega głośnej muzyce, także mamy w domu niezły rock&roll (śmiech).  Póki co  dajemy radę, ale z dnia na dzień nasze maleństwo przybiera na wadze, a ja mam już zakwasy na rękach. Jednym słowem: siłownia zaliczona (śmiech). Jeśli chodzi o koszuleczkę z herbem KKP, to owszem ma niebieską koszulkę z naszym herbem, którą tatuś zrobił jeszcze przed urodzeniem, a krótko  po urodzeniu już musiał ją założyć. Stwierdziliśmy, że musi się przyzwyczajać, bo piłka nożna  będzie jej przecież bardzo bliska. Mam nadzieję, że kiedyś zostanie świetną piłkarką i będzie reprezentowała barwy naszego klubu.

 - Od dłuższego czasu – z wiadomych względów – obserwujesz z boku poczynania swoich koleżanek. Jak ocenisz ich dotychczasowe występy w ekstralidze?

 - Co tu dużo mówić, zazdroszczę im, że grają w najwyższej klasie rozgrywkowej. Było to przecież naszym marzeniem. Kiedy gramy u siebie, to oczywiście jesteśmy na miejscu, a Maja miała trzy tygodnie jak zaliczyła pierwszy mecz, z Mitechem Żywiec. Przy tej okazji dziękuję dziewczynom za kołyskę po pierwszej bramce w Ekstralidze. Było to bardzo miłe, że o mnie pamiętały. Mamy już także zaliczony jeden wyjazd do Konina. Podczas pozostałych spotkań wyjazdowych musimy się denerwować w domu, do czego jeszcze nie przywykłam.  Mam jednak nadzieję, że los pozwoli mi zagrać w Ekstralidze.

Nie wiem, czy mogę oceniać grę dziewczyn, jeszcze się obrażą (śmiech).  Oczywiście cieszę się razem z nimi z każdego zdobytego punktu. Debiut dziewczyny miały rewelacyjny. Porażka w Szczecinie czy Raciborzu była wkalkulowana, z Łęczną też ciężko było pokusić się o niespodziankę. Z Tomaszowem  z kolei odniosły zasłużone zwycięstwo. Mecz z Katowicami natomiast był raczej średni w naszym wykonaniu, czegoś tam zabrakło. No i ten Konin… Dziewczyny za mało odważnie zagrały od początku spotkania, a kiedy już weszły w mecz tak jak chciały i przekonały się, że można, to nie starczyło czasu. Jeśli mam być szczera, to myślę ze dwa punkty z Katowicami nam uciekły i szkoda tego meczu. Z Wrocławiem nawet trafiony rzut karny nie dawał nam gwarancji na trzy punkty, ale o ten jeden można było się pokusić. Z meczów wyjazdowych w ekstralidze naprawdę ciężko przywieźć jakiś korzystny rezultat. Na razie zdobywamy punkty u siebie i musimy ich jeszcze trochę zdobyć, żeby osiągnąć cel. W przypadku naszego zespołu może być taka sytuacja, że to runda wiosenna będzie lepsza od jesiennej. Przecież w pierwszej części sezonu dziewczyny dopiero uczą się grania w tej lidze, a z każdym kolejnym meczem nabierają doświadczenia.

 - Pechowo dla KKP ułożył się ostatni mecz z AZS-em Wrocław. Jego przełomowym momentem był wspomniany przez Ciebie niewykorzystany rzut karny…

 - Naprawdę pechowo. Oglądałam pierwszą połowę i strasznie się cieszyłam, przede wszystkim z gry. Miałyśmy lekką przewagę, a z takim zespołem jak Wrocław ten fakt  świadczy o dużych możliwościach naszego zespołu. Przydarzył się jeden jedyny błąd i strata bramki. Niestety w tej lidze tak jest. Możesz grać dobrze, jednak jeśli popełnisz jeden błąd , to przeciwnik od razu go wykorzystuje. Faktycznie przełomowym momentem był rzut karny. To co tam się wydarzyło niech zostanie  w szatni, bo takie sprawy powinny tam zostać. Po niewykorzystanej jedenastce zeszło z nas powietrze. Dziewczyny siadły i nim się podniosły było już po meczu. Trudno, trzeba grać dalej, ale jeśli dziewczyny zakodują sobie w głowach swoją grę z pierwszej połowy, to będzie dobrze.

 - Obecnie realizujesz się w nowej roli, tej najważniejszej dla każdej kobiety, a więc roli mamy. Nie ciągnie Cię jednak na boisko?

 - Nie, wcale mnie nie ciągnie. Mam już dosyć piłki, ile można kopać (śmiech). Tak na poważnie, to mam straszny głód futbolu. W przerwie meczu z AZS-em Wrocław nie mogłam się powstrzymać i wbiegłam na murawę stadionu Zawiszy. Chyba nikt by mnie nie zatrzymał. Jednak na co dzień pozostaje mi oglądać mecze koleżanek i te w telewizji.

 - Wiem, że unikasz tego tematu, ale muszę zadać to pytanie. Kiedy planujesz powrót do treningów?

  - Plany powrotu były, ale życie je zweryfikowało. Poród cesarski odłożył na kilka miesięcy treningi. Na dziś lekko dochodzę do siebie, robiąc codziennie gimnastykę, pompki, brzuszki. Muszę przyzwyczaić mięśnie do wysiłku. Wstępnie myślę o styczniu, jednak pobiegać chcę wcześniej, żebym była do tego treningu przygotowana. Wiem, że to byłby dobry moment, bo mogłabym się w okresie zimowym przygotować do sezonu. Nie wiem, czy to wypali, bo najważniejsza jest dla mnie teraz Maja, a muszę brać pod uwagę karmienie piersią. Więc może to się opóźnić, no i nie wiadomo kiedy wrócę do formy sprzed ciąży i czy w ogóle wrócę.

Agata Stępień

ur. 29.09.1984

pozycja na boisku: napastniczka

numer na koszulce: 3

pseudonim: Gabana


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [1093]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

SPONSORZY DRUŻYNY

 
 
 SPONSOR TYTULARNY

 
 
MAX-Sprint GNIEWKOWO
 
SPONSORZY GŁÓWNI

   
SALONIK PIŁKARSKI 'GOLDEN GOAL'
BYDGOSZCZ, UL. CHODKIEWICZA 17

 
MIASTO BYDGOSZCZ
 
 
 MIEJSKIE WODOCIĄGI I KANALIZACJA
W BYDGOSZCZY
 

SPONSOR TECHNICZNY
 
 
JAKO
 
 
SPONSORZY:
 
 
TOMEX

 
WYŻSZA SZKOŁA GOSPODARKI
W BYDGOSZCZY
 

PW 'BIUROMAX - BALCER' Sp z o. o.
 
HN NOWAK GmbH
 
BAUSTOFF + METALL COLOR

 
 
"CLEAN OFFICE"
PROFESJONALNE SPRZĄTANIE
 
 
"WAL - MAR" BYDGOSZCZ
OFICJALNY PRZEDSTAWICIEL
KRONOPOL - SWISS KRONO GROUP
 Kortas
"KORTAS" - BRAMY, DRZWI, NAPĘDY
 
PATRONAT MEDIALNY
 
 RADIO GRA
 

EXPRESS BYDGOSKI
 
 

MIESIĘCZNIK 'PIŁKARZ'

Reklama

Wyszukiwarka

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Ostatnie spotkanie

AZS Biała PodlaskaKKP MAX-Sprint Bydgoszcz
AZS Biała Podlaska 1:1 KKP MAX-Sprint Bydgoszcz
2011-10-30, 11:00:00
Stadion MKS Podlasie, ul. Piłsudskiego 38
     

Zegar

Wyniki

Ostatnia kolejka 9
1. FC AZS AWF Katowice 0:1 Górnik Łęczna
Medyk Konin 2:0 Unia Racibórz
AZS Wrocław 5:1 MUKS Dargfil Tomaszów Mazowiecki
Mitech Żywiec 0:0 Pogoń Women Szczecin
AZS Biała Podlaska 1:1 KKP MAX - Sprint Bydgoszcz

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 10

Losowa galeria

KKP Golden Goal - Poznaniak Poznań
Ładowanie...

Najnowsza galeria

KKP MAX-Sprint - MUKS Tomaszów Maz. (plakat)
Ładowanie...

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 47, wczoraj: 59
ogółem: 1 060 572

statystyki szczegółowe

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.